Akcyza w dół, limity cen paliwa wracają. Kierowcy z południa Polski zatankują taniej od października

Akcyza w dół, limity cen paliwa wracają. Kierowcy z południa Polski zatankują taniej od października

Kierowcy z pogranicza mają od czego zacząć październik. Jeden z południowych sąsiadów Polski - państwo, z którym Polska dzieli długi odcinek granicy przez Tatry i Beskidy - obniża akcyzę na paliwa i jednocześnie przywraca odgórne limity cen na stacjach benzynowych. Dwa narzędzia naraz to rzadkość. Efekt dla mieszkańców Cieszyna, Nowego Targu, Krosna czy Przemyśla może być bardzo konkretny: tańsze paliwo dosłownie po drugiej stronie drogi.

Co się zmienia od 1 października?

Rząd sąsiedniego kraju wraca do mechanizmu regulacji cen, który już raz stosował podczas wcześniejszych kryzysów energetycznych. Administracyjny pułap ceny na litr benzyny i diesla ogranicza to, ile stacja może naliczyć przy dystrybutorze. Równolegle spada akcyza - co obniża bazowy koszt sprowadzenia i sprzedaży paliwa. Oba działania idą w tym samym kierunku: w dół.

To nie gest na kilka tygodni. Zapowiedzi wskazują na trwałą zmianę w polityce paliwowej - przynajmniej na kilka miesięcy do przodu. Dla polskich kierowców z pogranicza to sygnał, żeby zacząć porównywać ceny po obu stronach.

Ile można realnie zaoszczędzić?

Różnice cen między Polską a sąsiednimi krajami bywają znaczące. W poprzednich latach zdarzało się, że litr diesla za granicą był tańszy o 15-30 groszy. Przy 50-litrowym baku oszczędność wynosi 7-15 złotych - nie majątek, ale przy kilku tankowaniach miesięcznie już coś odczuwalnego.

Dla tych, którzy i tak regularnie przekraczają granicę - pendlerów, osób jeżdżących na zakupy czy do pracy - sytuacja jest prosta: zatankuj tam, gdzie wychodzi taniej. Korekta trasy o kilka kilometrów przy codziennym dojeździe to czysta arytmetyka.

Kto najbardziej skorzysta?

Najwyraźniej odczują to mieszkańcy miejscowości bezpośrednio przy granicy: Cieszyn, Zwardoń, Chyżne, Barwinek, Medyka. Tam zagraniczna stacja bywa bliżej niż polska. W nieco szerszym zasięgu - kierowcy z całego Śląska Cieszyńskiego, Podhala i wschodniej części Podkarpacia.

Warto pamiętać, że tankowanie za granicą jest w pełni legalne - bez żadnych limitów objętości dla paliwa w baku pojazdu. Jedynym ograniczeniem są przepisy celne dotyczące paliwa przewożonego w kanistrach w celach handlowych, ale tego zwykłego kierowcy nie dotyczy.

Polskie stacje przy granicy pod presją?

Dla stacji działających po polskiej stronie to niekomfortowa sytuacja. Część z nich dostosowała marże do realiów lokalnego rynku właśnie przez zagraniczną konkurencję - i teraz może to zrobić ponownie. W poprzednich latach zdarzało się, że stacje w Cieszynie czy Zakopanem celowo trzymały ceny niżej niż reszta kraju, żeby nie oddawać klientów za granicę.

Październik pokaże, jak duża jest faktyczna różnica po obu stronach granicy. Jeśli wyniesie powyżej 20 groszy na litrze - ruch przy granicznych stacjach może się zmienić szybciej, niż ktokolwiek się spodziewa.

Ubezpiecz swoje auto OC/AC

Porównaj oferty i oszczędź nawet do 50%