Najmniej awaryjne stare samochody. Te auta mają ponad 10 lat i wciąż dobrze służą kierowcom

Najmniej awaryjne stare samochody. Te auta mają ponad 10 lat i wciąż dobrze służą kierowcom

Najmniej awaryjne stare samochody to nie mit. Są modele, które po ponad 10 latach i 200 tys. km na liczniku nadal jeżdżą bez większych wydatków. W Polsce to temat bardzo praktyczny, bo przeciętne auto na naszych drogach ma kilkanaście lat, a ceny nowych samochodów wciąż odstraszają. Zebraliśmy modele, które regularnie wypadają dobrze w niemieckich raportach usterkowości (TÜV, ADAC) i w opiniach mechaników.

Dlaczego jedne auta po 10 latach jeżdżą, a inne stoją w warsztacie?

Wspólny mianownik jest prosty. Najlepiej starzeją się auta z prostą techniką: wolnossące silniki benzynowe, wtrysk pośredni, sprawdzone automaty albo zwykłe manualne skrzynie. Im mniej turbosprężarek, filtrów DPF i dwumasowych kół, tym mniej rzeczy, które mogą kosztować kilka tysięcy złotych naraz.

Drugi czynnik to historia auta. Nawet najlepszy model zajeżdżony bez wymian oleju będzie loterią. Dlatego lista poniżej to punkt wyjścia, a nie gwarancja.

Toyota Auris Hybrid - taksówkarze wiedzą, co robią

Auris II generacji (2012-2018) z napędem 1.8 Hybrid to jeden z najczęściej polecanych kompaktów po dziesiątce. Silnik pracuje w cyklu Atkinsona, nie ma turbo, sprzęgła ani dwumasy. Przekładnia e-CVT jest praktycznie bezobsługowa.

Auta z korporacji taksówkowych potrafią mieć po 400-500 tys. km i nadal jeździć na pierwszej baterii trakcyjnej. Za egzemplarz z lat 2014-2016 trzeba dziś zapłacić orientacyjnie 35-50 tys. zł. Słabsze punkty? Korozja tylnej belki i tarcz hamulcowych oraz zużyte zawieszenie w autach z miasta.

Mazda 3 i CX-5 z silnikami Skyactiv-G

Mazda poszła pod prąd i zamiast downsizingu postawiła na duże, wolnossące benzyniaki o wysokim stopniu sprężania. Dziś to procentuje. Mazda 3 III generacji (BM, 2013-2019) i CX-5 I generacji (2012-2017) z silnikami 2.0 i 2.5 benzyna uchodzą za bardzo trwałe.

Mazda 3 z lat 2014-2016 kosztuje zwykle 35-45 tys. zł, CX-5 z tego okresu 45-65 tys. zł. Uwaga na wersje z dieslem 2.2 Skyactiv-D. Te potrafią mieć problemy z przyrostem oleju i DPF, szczególnie w autach jeżdżących głównie po mieście.

Honda Jazz - mała, ale nie do zdarcia

Jazz III generacji (2008-2015) z silnikami 1.2 i 1.4 i-VTEC to klasyka wśród niezawodnych miejskich aut. Prosta konstrukcja, łańcuch rozrządu, brak turbo. Do tego słynne „magiczne siedzenia" i bagażnik, którego nie powstydziłby się kompakt.

Ceny zaczynają się od ok. 18-20 tys. zł, zadbane egzemplarze z końca produkcji to 25-30 tys. zł. Lepiej omijać automatyczną skrzynię i-SHIFT, która bywa kapryśna i irytująca w jeździe.

Porsche 911 - zaskoczenie w rankingach

W raportach TÜV dla aut 10-11-letnich Porsche 911 od lat ląduje w ścisłej czołówce. Powód? Właściciele dbają o te auta, robią mało kilometrów i serwisują je w ASO. To dobry przykład na to, że statystyki usterkowości mówią też dużo o samych kierowcach.

Generacja 991 (od 2011 roku) to wydatek rzędu 250-350 tys. zł, więc dla większości to raczej ciekawostka niż realna propozycja zakupowa.

Inne modele, które dobrze znoszą upływ lat

  • Suzuki Swift (2010-2017) z silnikiem 1.2 - tani w zakupie (15-25 tys. zł) i w naprawach, pilnować korozji progów.
  • Lexus CT 200h - ten sam napęd co w Aurisie, lepsze wykończenie, ceny od ok. 45 tys. zł.
  • Toyota RAV4 IV generacji z benzyną 2.0 - prosta technika, wysoka cena odsprzedaży.
  • Skoda Fabia II z silnikiem 1.2 HTP po wymianie rozrządu - budżetowa opcja, choć bez rewelacji w kulturze pracy.

Na co uważać, kupując auto po dziesiątce?

Nawet najmniej awaryjne stare samochody wymagają sprawdzenia przed zakupem. Najważniejsze punkty to:

  • historia pojazdu na historiapojazdu.gov.pl - przebiegi z przeglądów, szkody, liczba właścicieli,
  • korozja nadwozia, podwozia i przewodów hamulcowych,
  • stan zawieszenia i hamulców, czyli typowe koszty eksploatacyjne po 10 latach,
  • wycieki oleju i stan płynów,
  • w hybrydach - odczyt stanu baterii trakcyjnej w serwisie.

Rozsądnie jest też odłożyć 3-5 tys. zł na start. Rozrząd, płyny, klocki, tarcze i kilka gum w zawieszeniu to standard po zakupie auta w tym wieku. Taki wydatek i tak wychodzi taniej niż utrata wartości nowego samochodu w pierwszych latach.

Ubezpiecz swoje auto OC/AC

Porównaj oferty i oszczędź nawet do 50%